W wielu przedsiębiorstwach moment przygotowania rocznego sprawozdania finansowego przestaje być jedynym obowiązkiem związanym z prezentowaniem wyników działalności. Coraz większe znaczenie mają informacje o wpływie firmy na środowisko, pracowników oraz otoczenie społeczne, przy czym ich zebranie bywa bardziej wymagające niż przygotowanie danych księgowych. Właśnie w tym miejscu pojawia się raportowanie ESG, które porządkuje sposób opisywania działań pozafinansowych i pozwala pokazać je w spójnej formie. W tym artykule przyglądam się, skąd wynika rosnące zainteresowanie tym podejściem, jak wygląda w praktyce oraz z jakimi trudnościami najczęściej trzeba się liczyć.
Co oznacza raportowanie ESG w praktyce
Skrót ESG odnosi się do trzech obszarów: środowiska (E – environmental), kwestii społecznych (S – social) oraz ładu zarządczego (G – governance). W praktyce chodzi o systematyczne zbieranie informacji, które pokazują, jak firma działa poza samym wynikiem finansowym. Dane te mogą dotyczyć zużycia energii, relacji z pracownikami, zasad wynagradzania, struktury zarządzania albo sposobu współpracy z dostawcami.
Raportowanie ESG polega na regularnym przedstawianiu tych informacji w uporządkowanej formie, tak aby były porównywalne w czasie i zrozumiałe dla odbiorców zewnętrznych. Odbiorcami są najczęściej inwestorzy, instytucje finansowe, kontrahenci, a coraz częściej również pracownicy i klienci.
W odróżnieniu od klasycznego raportu finansowego, w tym przypadku część danych nie ma jednego oczywistego źródła. Trzeba je zbierać z różnych działów, a czasem dopiero stworzyć sposób ich mierzenia. Szczegóły znajdziesz na https://jdp-law.pl/newsletter/raportowanie-esg-w-pigulce-co-musisz-wiedziec-jako-raportujacy-i-nie-tylko-biuletyn-esg/
Dlaczego temat pojawia się w coraz większej liczbie firm
Jeszcze kilka lat temu przygotowanie raportu ESG kojarzyło się głównie z dużymi spółkami giełdowymi. Obecnie obowiązek lub silna potrzeba publikowania takich informacji dotyczy także średnich przedsiębiorstw, szczególnie tych współpracujących z zagranicznymi partnerami lub instytucjami finansowymi.
Na rosnące znaczenie raportów wpływa kilka czynników:
- wymagania regulacyjne w Unii Europejskiej, które obejmują coraz więcej firm;
- oczekiwania banków i inwestorów przy ocenie ryzyka;
- presja ze strony dużych kontrahentów, którzy sami przygotowują raporty;
- potrzeba uporządkowania informacji o działaniach środowiskowych i społecznych;
- rosnące znaczenie reputacji przedsiębiorstwa.
W praktyce wiele firm zaczyna raportowanie nie dlatego, że chce, ale dlatego, że wymaga tego otoczenie biznesowe. Dopiero później pojawia się przekonanie, że uporządkowanie tych danych może być przydatne także wewnętrznie.
Jak wygląda przygotowanie raportu krok po kroku
Proces tworzenia raportu rzadko przebiega szybko, szczególnie gdy organizacja robi to pierwszy raz. Najwięcej czasu zajmuje ustalenie, jakie informacje w ogóle trzeba zbierać i kto za nie odpowiada. W wielu firmach okazuje się, że część danych istnieje, ale znajduje się w różnych systemach lub arkuszach.
Typowy przebieg prac obejmuje kilka etapów:
- Określenie zakresu danych, które mają znaleźć się w raporcie.
- Wyznaczenie osób odpowiedzialnych za poszczególne obszary.
- Zebranie informacji z działów firmy.
- Sprawdzenie spójności i kompletności danych.
- Przygotowanie dokumentu zgodnego z wybranym standardem.
Najwięcej problemów pojawia się na etapie zbierania danych, ponieważ wiele organizacji nie miało wcześniej potrzeby ich systematycznego zapisywania. Dotyczy to zwłaszcza informacji środowiskowych i społecznych, które nie były wymagane w sprawozdaniach finansowych.
Najczęstsze trudności przy wdrażaniu raportowania ESG
W teorii przygotowanie raportu wygląda jak uporządkowanie informacji, które firma już posiada. W praktyce często okazuje się, że część wskaźników trzeba dopiero zdefiniować, a sposób ich liczenia ustalić od podstaw. Problemem bywa też to, że różne działy stosują inne metody zapisu danych.
Do najczęściej spotykanych trudności należą:
- brak jednego systemu do gromadzenia informacji;
- niejasny podział odpowiedzialności między działami;
- różne interpretacje tych samych wskaźników;
- niedostateczna dokumentacja wcześniejszych lat;
- ograniczony czas na przygotowanie raportu.
W wielu organizacjach dopiero pierwszy raport pokazuje, jak duże znaczenie ma uporządkowanie procesów wewnętrznych. Zdarza się, że samo przygotowanie dokumentu staje się impulsem do zmian w sposobie zarządzania danymi.
Czy raportowanie ESG wpływa na sposób zarządzania firmą
Choć raport ma przede wszystkim charakter informacyjny, jego przygotowanie często prowadzi do szerszych zmian. Kiedy firma zaczyna regularnie mierzyć zużycie energii, rotację pracowników czy strukturę wynagrodzeń, łatwiej zauważyć obszary wymagające poprawy. Dane, które wcześniej były rozproszone, zaczynają tworzyć spójny obraz działalności.
W wielu przedsiębiorstwach raportowanie ESG staje się narzędziem porządkującym procesy, nawet jeśli początkowo powstało wyłącznie z potrzeby spełnienia wymagań formalnych. Dzięki temu zarząd ma dostęp do informacji, które wcześniej nie były analizowane w jednym miejscu.
Nie oznacza to jednak, że każdy raport automatycznie prowadzi do zmian. Jeżeli dane są zbierane tylko na potrzeby publikacji, a nie do realnej analizy, dokument pozostaje formalnością. Właśnie dlatego coraz więcej firm traktuje przygotowanie raportu jako element dłuższego procesu, a nie jednorazowe zadanie.
Kiedy warto rozpocząć przygotowania do pierwszego raportu
Decyzja o rozpoczęciu prac nad raportem nie zawsze wynika z obowiązku prawnego. Często pojawia się wcześniej, gdy firma zaczyna współpracować z większymi partnerami albo planuje pozyskanie finansowania. W takiej sytuacji uporządkowanie danych z wyprzedzeniem pozwala uniknąć pośpiechu.
Najbezpieczniej rozpocząć przygotowania co najmniej kilka miesięcy przed planowaną publikacją, ponieważ pierwsze raportowanie zwykle wymaga więcej czasu niż kolejne. Warto wtedy sprawdzić, jakie informacje są już dostępne, a jakie trzeba dopiero zacząć zbierać.
Dobrą praktyką jest rozpoczęcie od mniejszego zakresu danych i stopniowe jego rozszerzanie. Pozwala to uniknąć sytuacji, w której firma próbuje przygotować bardzo rozbudowany raport bez odpowiedniego zaplecza organizacyjnego. Z czasem proces staje się bardziej przewidywalny, a kolejne publikacje wymagają mniej pracy.